środa, 15 lipca 2015

Kolejne flokowanie. Mały Maniek

Imię nadali moi synowie, na fali (wtórnej) fascynacji "Epoką lodowcową" (świetna bajka na upały, których ostatnio nie ma):



W oryginale była to Kelly z zestawu Barbie Dentist z 1997 r.:

Dość popularna laleczka, mam takie dwie, które już przedstawiałam na blogu, czyli Maniek ma dwie bliźniacze siostry. Od lewej panna w oryginalnym ubranku, a po prawej mój OOAK:

Przyznam, że z Mańka jestem bardziej zadowolona niż z Melodka, jego włosy się nie obsypują, mam wrażenie, że są grubsze niż Melodka i lepiej trzymają się kleju.
Przy okazji trochę poprawiłam Melodka i znalazłam jego bliźniaczą siostrę:

I jeszcze jedna fotka obu flokowanych chłopców w towarzystwie oryginalnego Tommy'ego, jedynego blondyna o tak krótkiej fryzurze...

ukrytego w takim przebraniu:

Mam w planie przerobienie na chłopca skośnookiej Kelly, i może jeszcze Evi mojej córki.
Może powinnam trochę odpuścić, bo jak biorę nożyczki do ręki, to mam wrażenie, że dzieci i kot zaczynają się mnie trochę bać ;-)

11 komentarzy:

  1. ja się łapię za nożyczki, gdy córy i ślubnego nie ma w domu - bo zawsze
    zwiastuje to zbyt krótko przyciętymi włosami - ale u mnie :))) ostatnio
    przystopowałam z domowym fryzjerstwem - poczekam, aż mi dłuższe
    podrosną i wtedy - sama jeszcze nie wiem, co wtedy :DDD

    a Twoje chłoptysie to całkiem fajne niuńki i Mańki wyszły - aż nawet
    myślę, że i ja bym się pokusiła na tego typu fryz u którejś mej niuni -
    ale u dużych, bo małych mam boleśnie mało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ubranko na ostatnim zdjęciu zadziwia! Natomiast chłopaki są super, podobnie jak małe kobietki na zdjęciach powyżej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wychodzą te włoski na maluchach, chyba sama spróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, łatwe, szybkie i fajny efekt :-)

      Usuń
  4. syoss'em mu po włosach, syoss'em!!! to mu włos z głowy nie spadnie! =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację... tyle, że ja ostatni raz lakieru do włosów używałam gdzieś pod koniec liceum i mam poważne obawy, czy zamiast na lalkę nie prysnę sobie do oczu ;-)

      Usuń
  5. Ja flokując smaruję skalp grubą warstwą kleju i mocno dociskam włoski do głowy. Jak już się obsypie, to co się ma obsypać, to reszta lepiej się trzyma :-) Przebranie pochodzi z bajki Spongebob Kanciastoporty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Mańka hojniej obdarowałam klejem i pewnie dlatego lepiej się trzyma. Ta bajka jest straszna ;-)

      Usuń
  6. Prześliczne!!! A na zdjęciach porównawczych, z siostrami, to już prawdziwa historia. Nic, tylko nadać życiorysy nowemu rodzeństwu...
    I mnie taki skośnooki chłopaczek chodzi po głowie...
    Czy dobrze zrozumiałam, że ten obłędny Cherubin z uduchowionym spojrzeniem, został przez Mattela wtłoczony w taką wstrętną bulwę??? Jaka marnacja cudownej, oryginalnej lalki! Fuj.

    OdpowiedzUsuń

Walking Cat