czwartek, 5 lutego 2015

Kelly in India razy trzy czyli spełnione marzenia









Te niezwykle kolorowe i piękne laleczki stanowią pozytywną alternatywę dla jesiennej aury za oknem. Śnieg, który spadł w poprzedni weekend utrzymał się przez trzy dni. Synom udało się ulepić takiego oto spontanicznego bałwana:



Po śniegu nie ma już śladu. Najlepszą odskocznią od ponurych myśli, które generują się niejako automatycznie jako skutek niedoboru słonecznego światła i następstwo zbyt długiego wpatrywania się w szaro-bure kikuty drzew, zdaje się barwny, zawsze pogodny świat lalkowy.
Długi czas marzyłam o Kelly in India. Laleczki widywałam na ebayu w stanie NRFB, ale ich ceny skutecznie mnie odstraszały.
Pierwszą pannę (na zdjęciu to pierwsza od prawej) kupiłam bardzo okazyjnie na polskim allegro. Przedstawiłam ją na blogu w czerwcu ubiegłego roku.
Drugą namierzyłam na ebayu, w grupce innych Kelly. Cały zestaw kosztował stosunkowo niewiele. Przybyła do mnie z Kanady. 
Trzecią kupiłam w pudełku, jednak za cenę całkiem umiarkowaną.
Zeszły rok był dla mnie bardzo owocny lalkowo :-)
Dziewczyny odziane są w tradycyjne spódnice (lehenga lub ghagar) oraz bluzki (choli). Należy pamiętać, że jakże malownicze krótkie bluzeczki odsłaniające brzuch to taki indyjski strój casual. Na oficjalne okazje czy do pracy wypada założyć bluzkę zakrywającą brzuch i ramiona. Dziewczyny mają też zwiewne szale (dupatta) i substytut ozdoby do włosów (tikka).
Zdjęcia w pudełkach pochodzą ze strony lilfriends.net:



Oprócz trzech panien, które mam, Mattel wypuścił na rynek jeszcze jedną dziewczynkę:

Stroje są zdecydowanie kobiece, nie dziecięce. Małe dziewczynki w Indiach jako tradycyjny strój noszą churidar (wąskie spodnie) i kamiz (tunika z rozcięciami po bokach), na co dzień zwykle biegają w dżinsach i podkoszulkach. Nie można też niestety zapominać o ogromnej rzeszy indyjskich dzieci żyjących w ubóstwie, dla których tak piękny i barwny strój pozostaje w sferze marzeń. 


20 komentarzy:

  1. Sliczne :) Widzialam kiedys u nas wlasnie nowe i bardzo drogie wiec sobie odpuscialam ;)

    Balwan bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałwan wersja na szybko i ekonomiczna ;-) Śnieg był taki mokry, że po 5 minutach wszyscy mieliśmy przemoczone nieprzemakalne buty :-)

      Usuń
  2. Milutkie i pięknie ubrane :)
    Nie będę więcej pisać bo nie odpisujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, oczywiście, że odpisuję, tylko, że czasem po upływie dłuższego czasu... Pisz, pisz, jak dzieci podrosną, za jakieś 10 lat na pewno zacznę regularnie odpisywać :-)

      Usuń
  3. łoooooooo superowe! rewelacyjnie wyglądają,świetnie, że je masz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się napatrzeć! Są takie kochane! I zamieszczasz świetne opisy... fajny, kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne są i takie bajecznie kolorowe, aż miło i optymistycznie mi się zrobiło.
    Z przyjemnością poczytałam i pooglądałam posty niżej ( a moje dziecko znowu chrypie:( )
    szalenie podobają mi się Lemonki - lubię takie oczy - trochę kojarzą mi się z mangą, którą bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że wróciłaś po dłuższej nieobecności :-) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Ślicznotki :) Dla mnie ciemnowłose Kelly to istny rarytas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością najtrudniej na nie trafić :-)

      Usuń
  7. Piękne stroje. Mam nadzieję, że kiedyś znajdziesz i tą czwartą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy nie byłby to już zbytek szczęścia ;-)

      Usuń
  8. Jakie one są nieprzyzwoicie śliczne .... Zaczynam się rozglądać za maluszkami - o zgrozo !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bądź ostrożna, bo jak złapiesz bakcyla na dobre - to jest nieuleczalne ;-)

      Usuń
  9. Wspaniałe są... Wszystkie trzy ! :-)
    Najbardziej podoba mi się ta beżowa w środku :) Ma przepiękne kolory...
    Ps. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się zdobyć czwartą do kolekcji !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bałwan na 5+!!!!

    A beżowa jest genialna! Cudnie by pasowała do mojej FR - ki Ishy... Jak biologiczna córka :-)

    Ja w kameez biegam do tej pory ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie zachwyciły włosy - karmelowo mi!!!

    OdpowiedzUsuń

Walking Cat